No długo tu nie zaglądałam. No ale wakacje. Wyjazdy itp. Mam bardzo dużo do opisania, i nie wiem od czego zacząć. Może od wyjazdu do Krynicy Morskiej. Wydarzyło się tam coś bardzo ważnego i istotnego w moim życiu. Więc może zacznę od początku.
Po przyjeździe do Krynicy M. oraz rozpakowaniu zakwaterowaniu się rzem z kuzynką poszłyśmy zwiedzić miasto. Na plaży znalazłyśmy ilka fajnych klubów. Przebrałyśmy i umalowałyśmy się. Pierwszego wieczoru wybrałyśmy się do The best bitch club. Na początku tańczylyśmy same. Wypiłyśmy jedno piwo a potem na pół jakiegoś tam drinka. Poszłyśmy dalej tańczyć. Podeszło dwuch chłopaków więc potańczyłyśmy z nimi. Po nie długim czasie podeszło kolejnych dwóch chłopaków. WIęc ja tańczyłam z jednym, kuzynka z drugim. Sz. [ tak będę oznaczała mojego partnera tegeo wieczora ] pytał jak mam na imię itp. Potem poprosił o numer, bo pomyślałam ' co mi szkodzi ? '. Przetańczyliśmy kolejną piosenkę, po której zaproponował mi spacer, na który się zgodziłam. Szliśmy sobie plażą za rękę i rozmawialiśmy. Był bardzo sympatyczny. Nagle się zatrzymał i spytał czy dostanie buziaka. No to ja, jak to ja wiedziałam o co mu chodzi, ale zrobiłam na złoś i cmoknęłam go w policzek. Nie chciałam, żeby pomyślał, że jestem łatwa jak te inne dziewczyny. Chyba już teraz powinnam zaznaczyć, że ja od początku chciałam tylko przeżyć coś takiego wakacyjnego, nie myślałam nad poważnym związkiem i powiedziałam mu to. Po jakimś czasie postanowiliśmy wrócić. Gdy doszliśmy do klubu zastaliśmy tam również moją kuzynkę i K. [ jej ' partnera ' ], którzy stali objęci. Potem i Sz. mnie objął, a gdy zobaczył, że oni się całują zrobił to samo. Pomińmy fakt, że naśladował swojego kolegę. To był mój pierwszy w życiu prawdziwy pocałunek. Nigdy takiego czegoś nie czułam... Tak jakbym na chwilę odpłynęła. Przedtem tak bardzo bałam ię pierwszego pocałunku i cociaż bardzo chciałam mieć to już za sobą. Potem idąc plażą w czwórkę całowaliśmy się jeszcze co jakiś czas, i za każdym razem czułam to samo. Takie w sumie uczucie. Wróciłyśmy dosyć późno. To był niezapomniany wieczór, którego nie zapomne do końca życia. Miałam przeczucie, że to zdarzy się jeszcze w te wakacje. Przyjaciółki pytały czy żałuję. Otóż tego, że się całowałam nie, lecz mógłby to być pocałunek z miłości, a nie taki chłopakiem którego znałam kilka godzin, ale i tak uważam, że to było najważniejsze przeżycie tego lata.
Okej nie będę już tutaj przynudzać. Na dzisiaj koniec. Jeszcze parę dni i jadę do Austrii, a potem trzeba się wziąć za naukę. Pozdrawiam wszystkich.