Staram cieszyć się życiem...
...póki jeszcze mogę.

...

<< Luty 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829
Księga gości
 
O mnie
Tocha15
16
,
tczew
Słówko o mnie
Uważam, że przeznaczone tutaj miejsce na opisanie siebie, nie jest wystarczające, tym bardziej, że nie potrafie opisać siebie.
Zobacz mój profil
Wyszukiwanie
Wyszukaj w tym blogu:
Fraza:
Od kalendarz do kalendarz
 
    Młodość przemija niczym sen ..
Notki
2011-08-21
No długo tu nie zaglądałam. No ale wakacje. Wyjazdy itp. Mam bardzo dużo do opisania, i nie wiem od czego zacząć. Może od wyjazdu do Krynicy Morskiej. Wydarzyło się tam coś bardzo ważnego i istotnego w moim życiu. Więc może zacznę od początku.
  Po przyjeździe do Krynicy M. oraz rozpakowaniu zakwaterowaniu się rzem z kuzynką poszłyśmy zwiedzić miasto. Na plaży znalazłyśmy ilka fajnych klubów. Przebrałyśmy i umalowałyśmy się. Pierwszego wieczoru wybrałyśmy się do The best bitch club. Na początku tańczylyśmy same. Wypiłyśmy jedno piwo a potem na pół jakiegoś tam drinka. Poszłyśmy dalej tańczyć. Podeszło dwuch chłopaków więc potańczyłyśmy z nimi. Po nie długim czasie podeszło kolejnych dwóch chłopaków. WIęc ja tańczyłam z jednym, kuzynka z drugim. Sz. [ tak będę oznaczała mojego partnera tegeo wieczora ] pytał jak mam na imię itp. Potem poprosił o numer, bo pomyślałam ' co mi szkodzi ? '. Przetańczyliśmy  kolejną piosenkę, po której zaproponował mi spacer, na który się zgodziłam. Szliśmy sobie plażą za rękę i rozmawialiśmy. Był bardzo sympatyczny. Nagle się zatrzymał i spytał czy dostanie buziaka. No to ja, jak to ja wiedziałam o co mu chodzi, ale zrobiłam na złoś i cmoknęłam go w policzek. Nie chciałam, żeby pomyślał, że jestem łatwa jak te inne dziewczyny. Chyba już teraz powinnam zaznaczyć, że ja od początku chciałam tylko przeżyć coś takiego wakacyjnego, nie myślałam nad poważnym związkiem i powiedziałam mu to. Po jakimś czasie postanowiliśmy wrócić. Gdy doszliśmy do klubu zastaliśmy tam również moją kuzynkę i K. [ jej ' partnera ' ], którzy stali objęci. Potem i Sz. mnie objął, a gdy zobaczył, że oni się całują zrobił to samo. Pomińmy fakt, że naśladował swojego kolegę. To był mój pierwszy w życiu prawdziwy pocałunek. Nigdy takiego czegoś nie czułam... Tak jakbym na chwilę odpłynęła. Przedtem tak bardzo bałam ię pierwszego pocałunku i cociaż bardzo chciałam mieć to już za sobą. Potem idąc plażą w czwórkę całowaliśmy się jeszcze co jakiś czas, i za każdym razem czułam to samo. Takie w sumie uczucie. Wróciłyśmy dosyć późno. To był niezapomniany wieczór, którego nie zapomne do końca życia. Miałam przeczucie, że to zdarzy się jeszcze w te wakacje. Przyjaciółki pytały czy żałuję. Otóż tego, że się całowałam nie, lecz mógłby to być pocałunek z miłości, a nie taki  chłopakiem którego znałam kilka godzin, ale i tak uważam, że to było najważniejsze przeżycie tego lata.
 Okej nie będę już tutaj przynudzać. Na dzisiaj koniec. Jeszcze parę dni i jadę do Austrii, a potem trzeba się wziąć za naukę. Pozdrawiam wszystkich.








Dzięki za odwiedziny ! . ;)

Młodość mija jak sen.
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
1852
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
522
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
8
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
125
Oddaj głos na szablon!
Aktualna liczba głosów:
 
11738
Skontaktuj się
Temat:
Treść:
Podpis:
E-mail:
 
Archiwum
Rok 2012
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Zobacz serwisy INTERIA.PL